Ayyam-i-Ha


Dni Międzykalendarzowe (Ayyam-i-Há) to dla wyznawców bahá`i cztery szczególne dni, podczas których odwiedzają się wzajemnie, zapraszają gości, obdarowują się prazentami. Warszawska społeczność bahá`i zaprasza na wspólne obchody tego święta w niedzielę 1 marca.

Według wiary bahá`i rok podzielony jest na 19 miesięcy, które składają się z 19 dni, co daje razem 361 dni.

Pozostałe cztery dni to Dni Międzykalendarzowe (Ayyam-i-Há), które trwają od 26 lutego do 1 marca.

Na zdjeciu Siona Majewska-Neale, wokalistka, bahaitka
“W czasie Ayyam-i-Há każdego dnia gotuję inną potrawę: włoskie spaghetti, innego dnia kanadyjską potrawę (bo pochodzę z Kanady), potem karaibską (mój tata pochodził z Karaibów) i polską (bo mój mąż jest Polakiem)!”

Siona

Szczegoly na www.bahai.org.pl

Zaproszenie także zostało umieszczone na portale www.kontynent.waw.pl

Wybory delegatów na zjazd Narodowy Polski


Dziś wspólnota bahaicka w Warszawie wybierala delegatów na zjazd Narodowy, ktory odbedzie się w końcu kwietnia. Wybraliśmy 4 osoby. Mieliśmy 11 głosów z 32.

Chciałbym troche powiedziec co to jest głosowanie w Wierze Baha'i

Modlitwa i chwila refleksji przed głosowaniem

„(...) wybierający jest powołany do głosowania wyłącznie na tych, wybór których podsunęła mu modlitwa i głębokie zastanowienie. Ponadto, zwyczaj wysuwania kandydatur i zabiegania o głosy, tak szkodliwy dla nastroju spokoju i modlitwy podczas wyborów, jest zabroniony, gdyż pozbawia prawa nadanego przez Boga każdemu wyborcy do wyboru tylko tych, co do których jest z całą świadomością przekonany, że są najbardziej godnymi kandydatami.”

(Z listu pisanego w imieniu Shoghi Effendiego, do Narodowego Zgromadzenia Duchowego Stanów Zjednoczonych Ameryki i Kanady, 27 maja 1927;
Bahá’í Administration, str. 136)

Liczymy głosy


„(…) w czasie wyborów, przyjaciele powinni być w nastroju pełnym modlitwy, bezinteresowności i uniezależnienia się od motywów tego świata. Wtedy będą pełni inspiracji do wyboru odpowiednich członków Zgromadzeń”.

(Z listu napisanego w imieniu Shoghi Effendiego do wiernego, 7 lipca 1924, Lights of Guidance, str. 11)


„(…) Siła i rozwój wspólnoty bahaickiej zależą od wyboru czystych, wiernych i aktywnych dusz....Zabieganie o głosy jest niedozwolone (…).”

(9 kwietnia 1932, list do Lokalnego Zgromadzenia Duchowego - tłumaczenie z perskiego)

„Wybierający (…) przepełnieni modlitwą, po zastanowieniu i medytacji, powinni z oddaniem wybrać wierne, szczere, doświadczone, zdolne i kompetentne dusze, które godne są członkostwa (...).”

(1 lipca 1943, list do Narodowego Zgromadzenia Duchowego Iranu, tłumaczony z perskiego, Compilation of Compilations t. 1, str. 317)

„(...) Wierny, w czasie wyborów, ma prawo głosować na siebie samego, jeżeli zgodnie z sumieniem czuje, że powinien. Nie oznacza to, że jest ambitny albo samolubny. Może on szczerze wierzyć, że jego cechy pozwalają mu stanowić część ciała administracyjnego i może on mieć rację. Jednakże to przekonanie powinno być szczere i powinien on postępować zgodnie z tym, co podpowie mu sumienie. Ponadto członkostwo w komitecie bądź zgromadzeniu jest służbą, a nie oznaką wrodzonej wyższości lub powodem do samochwalstwa.”

(Napisane w imieniu Shoghi Effendiego, Dawn of a New Day, str. 200-201: Developing Distinctive Bahá’í Communities, str. 2.1)

Bahaici w Iranie


Iran nie ustaje w wysiłkach zlikwidowania swoich obywateli

Od ponad 160 lat, czyli od początku powstania swojej religii, wyznawcy wiary baha`i są prześladowani w swoim ojczystym kraju. Od czasów rewolucji islamskiej przybrało ono formę zorganizowanych i zaplanowanych akcji kierowanych przez siły reżimu rządzących w Iranie.Wyznawcy wiary bahá`i stanowią największą nie-islamską mniejszość religijną w swoim kraju (300 tys.).

Od kwietnia 2008r. sześć aresztowanych osób (5 mężczyzn i 2 kobiety) - członkównarodowej rady koordynującej sprawami bahaitów w Iranie przebywa w więzieniu Evin (w części, do której wstępu nie ma oficjalny system sprawiedliwości). Ich kontakty z rodziną były sporadyczne, a teraz się urwały.Ich obrończyni - pani Shirin Ebadi - po powrocie z rocznicy nadania Lechowi Wałęsie nagrody Nobla w Polsce zastała swoje biuro zamknięte przez agentów bezpieczeństwa. Od tamtej pory nie ma dostępu do dokumentów ich sprawy, nie mówiąc o kontakcie z samymi aresztowanymi. Ich sprawa zostanie przekazana wkrótce do Sądu Rewolucyjnego,

Amnesty International wielokrotnie uznała te osoby za więźniów sumienia, czyli osoby aresztowane niesprawiedliwie tylko z powodu ich przekonań religijnych, do których ma prawo każdy z nas.

Aresztowanymi są: pani Fariba Kamalabadi, pan Jamaloddin Khanjani, pan Afif Naeimi, pan Saeid Rezaie, pan Behrouz Tavakkoli, pan Vahid Tizfahm oraz pani Mahvash Sabet.

Bahaicką wspólnotę w Iranie cechuje wielka miłość do swojego kraju, a bahaici są zaangażowani w jego rozwój. O takiej postawie świadczy na przykład to, że tak wielu bahaitów pozostaje w Iranie pomimo intensywnych prześladowań, pomimo odmawiania bahaickim studentom dostępu do edukacji, a zmuszeni, by studiować za granicą, wracają, aby pomagać w rozwoju swojego kraju. Znana jest historia bahaitów z miasta Shiraz, gdzie uczyli upośledzone dzieci, na co rząd odpowiedział w maju 2006r aresztowaniem 54 uczestników tego projektu pomimo wydanej zgody Islamskiej Rady miasta.

Wydaje się, że historia się powtarza:

21 sierpnia 1980 roku wszyscy członkowie Narodowego Zgromadzenia Duchowego Bahaitów w Iranie (na zdjęciu) zostali porwani i zniknęli bez śladu. Jest pewne, że zostali zabici.


Narodowe Zgromadzenie Duchowe Bahaitów Iranu zostało wkrótce po tym zrekonstruowane, ale zostało zniszczone ponownie poprzez egzekucję 8 z jego 9 członków 27 grudnia 1981 roku.

Wielu członków lokalnych rad administrujących (zwanych Lokalnymi Zgromadzeniami Duchowymi) zostało również aresztowanych i straconych we wczesnych latach 80-tych. Po tych wydarzeniach międzynarodowa opinia zmusiła rząd irański do zmniejszenia liczby wykonywanych na bahaitach egzekucji. Od 1979r ponad 200 bahaitów zostało straconych lub zabitych w Iranie (ostatnia egzekucja miała miejsce w 1998r.).

W 1983 roku rząd irański zakazał istnienia wszystkich oficjalnych instytucji administracji bahaickiej, a irańska wspólnota bahaicka rozwiązała Narodowe Zgromadzenie Duchowe (które jest wybieraną co rok radą administracyjną) oraz około 400 rad lokalnych. Bahaici w całym kraju zawiesili prawie wszystkie swoje działania organizacyjne. Aresztowane osoby w kwietniu 2008 roku działali za zgodą władz irańskich.

CZY BAHAICI SĄ SYJONISTAMI?

20 maja 2008 roku Agencja Informacyjna Islamskiej Republiki (IRNA) zacytowała również pana Gholam-Hossein Elhama (irańskiego rzecznika rządu), który stwierdził, że szcześcioro bahaitów było w jakiś sposób związanych z cudzoziemcami, w szczególności syjnonistami.



Pani Dugal (reprezentantka międzynarodowej wspólnoty baha'i w ONZ) odpowiedziała na te oskarżenia tak:

„Zarzuty łączące bahaitów z syjonistami są wynikiem zniekształcenia historii. Administracyjna siedziba wiary bahá`i znajduje się w Izraelu, ponieważ Baha`u`lláh został w połowie XIXw. zesłany do Ziemi Świętej przez dwa islamskie kraje: Turcję (Imperium Ottomańskie) oraz Iran.

Zarzut, że bahaici są syjonistami, który to zarzut jest wysuwany przeciw bahaitom od 30 lat przez Iran, jest niczym innym jak wysiłkiem czynionym przez rząd, aby wzniecić niechęć do bahaitów wśród irańskiego społeczeństwa. To najnowszy sposób w długiej historii wysiłków, aby wzbudzić nienawiść: oskarżanie bahaitów o bycie agentami sił zagranicznych, czy to rosyjskich czy brytyjskich czy amerykańskich, a ostatnio izraelskich.

Prawdziwą przyczyną tych oskarżeń jest ideologia rządu, który podjął dobrze udokumentowane działania, aby całkowicie zablokować rozwój wspólnoty bahaickiej nie tylko poprzez aresztowania, nękanie oraz uwięzienia, ale również pozbawienie młodzieży edukacji oraz uniemożliwienie dorosłym zdobywania środków utrzymania.

Chcielibyśmy zapytać, czy sprawy bezpieczeństwa narodowego (czy raczej ideologiczne) miały decydujące znaczenie w incydentach takich jak niszczenie cmentarzy bahaickich oraz użycie buldożera, aby połamać kości bahaity, który został tam pochowany; nękanie setek dzieci chodzących do szkoły w całym Iranie przez nauczycieli i władze szkolne, aby wyparły się swojej religii lub publikacje kilkunastu szkalujących artykułów w mediach rządowych w ostatnich miesiącach.

To czego irański rząd nie chce zaakceptować to to, że Irańczycy mniej odpowiadają na rządową propagandę, ponieważ widzą, że Irańscy bahaici kochają swój kraj, rzeczywiście chcą przyczynić się do jego rozwoju, przestrzegają prawa i że te cechy mają swoje korzenie w ich przekonaniach religijnych. W rezultacie ludzie ze wszystkich warstw społecznych są pozytywnie do nich nastawieni.”

Poprzedni blog


Na moim poprzednim blogu znajdziecie też dużo informacji o wierze baha'i po polsku.
Zapraszam. www.bahai.blog.onet.pl

Wczoraj byłem na spotkaniu ze studentami ze wschodu w domu Polonii przy kosciele św. Anny na pl. Zamkowym w Warszawie. Spotkanie bardzo mi się spodobało. Ksiądz Mariusz organizuje dużo różnych ciekawych spotkań. Ksiądz ciągle narzekał się że wszystko musi robic sam, że studenci mu nie pomagają etc. Oczywiście ludzi są przyzwyczajeni że wszystko co dotyczy spraw z Bogiem i zyciem duchowym to praca księdzy. Fajnie że u nas - w wierze Baha'i nie mamy księdzy i każdy jest sam odpowiedzialny za siebie. W przeszłości idei religijne rozpowszechniali kapłani - specjalnie wyksztalcone ludzie, a u bahaitów tego już nie ma. Wiara Baha'i rozpowszechnia się w inny sposób. Na spotkaniu mnie zapytali czy jestem muzułmaninem czy chrzescijaninem, powiedziałem ze wyznaje wiare baha'i. Ksiądz się zdziwił, ale powiedział że póżniej chętnie posłucha co to jest. Ale po spotkaniu chyba zapomniał. A ja nie chciałem narzucac sie, więc poszedłem sobie...W ogólie bardzo sympatyczny człowiek ksiądz Mariusz. A z 25 studentów nawet jedna osoba nie zapytała mnie co to jest wiara baha'i. A szkoda.

Zajęcia dla dzieci-2


Co dawa tygodni w sobote o 16 prowadzimy zajęcia dla dzieci, zajęcia są bespłatne i niobowiązkowe. Wpólnota bahaicka Warszawy prowadzi takie zajęcia już drugi rok, liczba uczestników od 1 do 25 dzieci, właśnie wczoraj mieliśmy rekord - 25! Dzieci są podzielone w 2 grupy - młodze (3-5 lat) i starsze (6-10). Z młodszą grupą pracuje ja z Sioną - bardzo fajną nauczycielką, a ze starszą pracuje Agnieszka - też super prowadzi zajęcia. Dzieci uwielbijają nasze zajęcia i niektóre z nich chodzą już drugi rok. Po zajęciach mamy poczęstunek. Najmłodzsza uczestniczka to Gabriella (Gabrysia) która ma dopiero 2 miesiąca i jest córką Siony. Jest niesamowicie spokojna i w ogolie nie przeszkadza mamie:)Jest bardzo kochana. A 28 lutego mamy święto Ayam-i-Ha (dni radości) z dziecmi będziemy mieli karnawał, zapraszamy rodziców z dziecmi:)

Oto piękna Gabrysia i ja





A w innym pokoju są zajęcia z Agnieszką dla starszych dzieci




Zajęcia dla dzieci



Właśnie jutro mamy zajęcie - zapraszamy o 16.
Póżniej dodam tu zdjęcia z tych zajęc.

Frankfurt


Kilka dni temu we Frankfurcie (Niemcy) bahaici z 10 krajów EU zebrali się na konferencje. Z Polski pojechało około 40 bahaitów. Specjalnie dla konferencji były zarezerwowane targi "Frankfurt Messe", ogromna przestrzeń - akkurat wmieściła 4600 bahaitów. Ponieważ uczestniczyłem w takim dużym wydarzeniu po raz pierwszy nie mogłem doczekac się kiedy zobaczę tyle bahaitów w jednym miejscu.

Od "Frankfurt Messe" w piątek 6.02 co 15 minut odjeżdzały besplatne autobusy do świątyni bahaickiej w Langenhein (20-30 km od Frankfurtu).







Dla mnie wszystko było w pierwszy raz. W pierwszy raz widziałem tyle bahaitów razem, w pierwszy raz odwiedzałem świątynie i w pierwszy raz byłem we Frankfurcie:)Serce mocno biło się, a oczy szukali piękny widok świątyni.

Co 15 minut w świątyni był prowadzony specjalny program modlitewny, recytacja pięknych słów w rożnych językach i śpiew bahaickiego chóru bardzo mi się spodobał. Czułem się niesamowicie wzruszony.

Przy świątyni sprzedawali różne książki bahaickie w 4 językach (francuzki, niemiecki, arabski i angielski).
Pierwszy dzien konferencji 7.02

O dopiero tam zobaczyłem wszystkich uczestników, było tyle ludzi że nie mogłem wejśc do budynku:)

Celem konferencji było wspolne świętowanie dotychczasowych osiągniec wspólnot bahaickich na całym świecie i planowanie na przyszłośc.

Jak wszystkie spotkania bahaickie konferencja zaczeła się z modlitwy, modliliśmy się także za naszych współwyznawców w Iranie którzy są prześladowane.

Póżniej ze wszystkich słów powitania, zapamiętałem to że na jednej z kilku konferencji w Afryce uczestniczył główny policjant państwa. Sluchał z uwagą wszystko co tam mówiono, i w końcu konferencji powiedział, że wspiera bahaitów ponieważ według niego tylko Wiara Baha'i i bahaici mogą przywrócic spokoj w Afryce.

A w Mongolii na poziomie Państwa we wszystkich uniwersytetach będzie wprowadzony bahaicki program moralnej edukacji młodzieży. Bardzo się cieszyłem i nie mam wątpliwości że w przyszłości cała ludzkośc doceni szlachetne cele mojej Wiary i cały świat będzie żył według Nauk Baha'u'llaha!

Wieczorem był koncert - muzyka klasyczna, jazzowa, orkiestra, tance narodowe i spiew, chor.

Drugi dzień konferencji był poświęcony warsztatom, czytalismy w małych grupach Przeslanie Powszechnego Domu Sprawedliwości od 20 pazdziernika 2008 roku. Dzieliliśmy się różnymi opiniami i planami.

Jesteśmy świadkami upadku obecnego porządku światowego i obecni przy narodzinach nowej cywilizacji, który przyniosł Baha'u'llah, nowa kultura zapuszcza korzenia we wszystkie dziedziny ludzkiego życia i my bahaici budujac nasze młode wspólnoty budujemy przyszłośc, Baha'u'llah zostawił nam instrukcję. Serce mi się raduję i czuję niesamowitą mądrośc tego Boskiego Planu - Planu budowania Królewsta Boga na Ziemi, o nastąpieniu którego przypowiedział Chrystus. Serce przyszłej cywilizacji już zaczeło się tętnic i "krew" - słowo boga - płynie we wszystkie zakątki świata, dając nowe życie śpiącym duchowo ludziom, każdy bahaita powinienen dzielic się tym wielkim skarbem z inna osoba. Do kazdego czlowieka na swiecie Słowo Boga musi byc doniesione. Bahaici mają świetnie opracowany program, dany nam przez samego Boga a więc nawet nie wątpie że Sprawa Boga zwycięży.

Mysle ze w Polsce Wiara Baha'i rozkwitnie i cała piękna przyszłośc przed nami i w naszych rękach.




bahaicka świątynia w Chikago (USA)





Domy Modlitwy są to miejsca służące wysławianiu Boga i Jego Objawicieli. Są duchowymi ośrodkami głoszenia jedności ludzkości, stworzonymi z myślą o modlitwie i medytacji.

Mashriqu’l-Adhkár (“Miejsce Świtania Chwały Boga”)

Istniejące Domy Modlitwy (Mashriqu’l-Adhkar) uważa się za „Świątynie Matki” poszczególnych kontynentów, jako że w przyszłości Domy Modlitwy będą w każdym kraju i mieście.

Jak przewidział Bahá’u’lláh, lokalne Domy Modlitwy będą pewnego dnia ośrodkami życia duchowego każdej wspólnoty i wyrazem jej humanitarnej troski o wszystkich, skupiającymi dodatkowe budynki takie jak sierociniec, szkoła i dom dla ludziw podeszłym wieku. Wszystkie te instytucje będą zajmować się sprawami społecznymi, humanitarnymi, edukacyjnymi oraz naukowymi.

Każdy Dom Modlitwy jest dziewięciokątem zwieńczonym kopułą. Symbolizuje to jedność dziewięciu religii światowych i ich otwartość na wszystkich ludzi, niezależnie od ich religijnych przekonań, rasy, narodowości, wieku czy zawodu. Dom Modlitwy jest miejscem dla duchowego spotkania całej ludzkości.

W bahaickich Domach Modlitwy nie ma kazań, rytuałów, duchowieństwa, obrazów czy posągów. Spotkania modlitewne składają się z czytania świętych tekstów wiary bahá’í i innych religii światowych.

Pierwszy bahaicki Dom Modlitwy w Ameryce Północnej jest usytuowany na brzegach jeziora Michigan, w Wilmette, na północ od Chicago w USA. W 1902 roku, kilkoro bahaitów z Zachodu, słysząc o Domu Modlitwy w Aszchabadzie, zwróciło się do ‘Abdu’l-Bahy z prośbą o pozwolenie wzniesienia świątyni Zachodu. W 1903 roku otrzymano on Niego pozytywną odpowiedź i przez ponad pięćdziesiąt lat, aż do 1953 roku, wspólnota pracowała nad ukończeniem Domu Modlitwy. Równocześnie w ścisłym powiązaniu ze wznoszeniem budowli miał miejsce rozwój bahaickiej wspólnoty Północnej
Ameryki.