„Być bahaitą to znaczy po prostu kochać cały świat, kochać ludzkość i starać się jej służyć, pracować dla osiągnięcia powszechnego pokoju i powszechnego braterstwa.”
Nazywam się Robert. Pochodzę z Nowego Miasta Lubawskiego.
Wiarę bahá’i poznałem tydzień po ostatnim egzaminie maturalnym. Wakacje rozpocząłem kilkudniowym wyjazdem do Warszawy. W jednej ze stołecznych księgarń przeglądałem książkę na temat architektury sakralnej. Moją uwagę przykuło zdjęcie Bahaickiego Domu Skupienia w New Delhi w Indiach, zwanego “Świątynią Lotosu” (na zdjeciu).
W pierwszej chwili zaintrygowała mnie nazwa wyznania. W maturalnej klasie brałem udział w ogólnopolskim konkursie dotyczącym historii sztuki. Uczestnictwo obligowało mnie do poznania dziedzictwa artystycznego wielu kręgów kulturowych i religijnych. Sukces jaki osiągnąłem, ośmielił mnie do nabrania fałszywego przekonania, że poznałem, choćby powierzchownie, wszystkie większe systemy religijne. O Bahá’u'lláhu i jego wierze przeczytałem pierwszy raz.
Drugą rzeczą, która nie pozwoliła mi po prostu przełożyć strony, był zdumiewający projekt świątyni. Monumentalny budynek posiada 9 wejść, z których żadne nie jest faworyzowane. Każde wejście symbolizuje inną wielką religię świata. Świątynia jest otwarta dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i wyznania. Jej plan wyraża fundamentalne założenie bahaizmu: wiarę w jedność Boga, religii i rodzaju ludzkiego.
Byłem zafascynowany! Nigdy nie spotkałem doktryny, dla której priorytetem jest jednoczenie wszystkich ludów w powszechnej świadomości, że w rzeczywistości zwracają się oni do tego samego Absolutu - bez względu na formalną religijną przynależność! Koncept zawładnął moim sercem. Rok wcześniej, jako jedną z intencji niosłem w duszy w pieszej, dwutygodniowej pielgrzymce na Jasną Górę prośbę o szybkie nastanie “jednej owczarni i jednego pasterza” oraz łaskę rozpoznania Chrystusa, gdyby wrócił za mojego życia. Bolał mnie fakt braku jedności między chrześcijanami, szczególnie między Kościołem Katolickim a Kościołem Prawosławnym.
Zdawałem sobie sprawę, że dogmatycznie są prawie identyczne. Gdy byłem małym chłopcem wierzyłem, że doczekam ich zjednoczenia. Całe życie gorąco kibicowałem Janowi Pawłowi II w jego wysiłkach na rzecz dialogu ekumenicznego. Kupiłem tę książkę. Notka na jej końcu poświęcona bahaizmowi okazała się bardzo krótka. Nie satysfakcjonowało mnie to.
Po powrocie rozpocząłem poszukiwania szczegółowych informacji w lokalnej bibliotece. Zadanie poważnie utrudniało częste ograniczanie opisu do wymienienia głównych zasad po przecinku oraz niejednokrotnie brak jakiegokolwiek hasła związanego z wiarą bahá’i w pozycjach religioznawczych.
Wyczerpującym źródłem okazała się dopiero oficjalna strona polskiej wspólnoty www.bahai.org.pl . Okazało się, że bahaitów w Polsce jest mniej niż przypuszczałem. W dużych miastach, do których najłatwiej byłoby mi dotrzeć, nie było aktywnych zgromadzeń. Z witryny dowiedziałem się o prezentacji wiary bahá’i odbywającej się corocznie na Uniwersytecie im.M.Kopernika w Toruniu. Wiązałem z nią spore nadzieje. Wysłałem e-mail z pytaniem o termin najbliższej. Odpowiedź mnie zasmuciła - prezentacja jest pokazywana każdej wiosny, a ja pytałem latem. Przede mną prawie rok oczekiwania. Mój zapał minął. Sprawę przestałem drążyć.
Atrakcyjność idei Bába i Bahá’u'lláha oraz podskórne przeświadczenie o tym, że współczesna ludzkość potrzebuje nowego objawienia nie dawały mi spokoju. Po kilku miesiącach napisałem drugiego e-maila - tym razem z prośbą o przesłanie mi literatury. Otrzymałem ją w ciągu tygodnia. Zachwyciły mnie modlitwy i “Słowa Ukryte” objawione przez Bahá’u'lláha.
Im bardziej zagłębiałem się w słowa Bába i Bahá’u'lláha, tym jaśniejsze było dla mnie, że są oni Posłańcami Boga na dzisiaj. Stopniowo zacząłem wzbogacać moje życie duchowe modlitwami bahaickimi. Silnie przemawiała do mnie ich całkowita bezpośredniość w relacji z Bogiem oraz wolność od dogmatyki. Są one uniwersalne w takim stopniu, że żaden szczerze wielbiący Stwórcę nie śmiałby ich odrzucić!
Pewnego dnia przeczytałem słowa Abdu’l-Bahy, syna Bahá’u'lláha, które poruszyły mnie i sprowokowały do zdefiniowania mojej tożsamości: “Człowiek, który żyje życiem zgodnym z nauką Bahá’u'lláha, jest już bahaitą”. Czy ja jestem bahaitą? Długo nad tym się zastanawiałem… Bahaizm jest pozbawiony rytuału przejścia. Wyznawca nie przyjmuje nawet nowego imienia. Moment, w którym stajesz się bahaitą, nie jest uchwytny. Czy było to w chwili, kiedy czytałem wspomniane słowa Abdu’l-Bahy? Czy wtedy, gdy zobaczyłem zdjęcie Świątyni Lotosu? A może byłem nim przez całe życie?
Postanowiłem oficjalnie zarejestrować się jako bahaita. W tym celu wysłałem prośbę o kartę deklaracyjną. Otrzymałem ją pocztą i wypełnioną odesłałem. Miałem 19 lat. Użyłem drogi listownej, ponieważ wciąż nie było mi dane poznać osobiście żadnych bahaitów. Kilka tygodni później w Warszawie poznałem pierwszych. Kilka miesięcy potem uczestniczyłem jako słuchacz w prezentacji wiary bahá’i. Przyjęcie objawienia Bába i Bahá’u'lláha uważam za najważniejszą i najwspanialszą decyzję, którą podjąłem w moim niedługim życiu.
Wiara Bahá’í jest ogólnoświatową religią, a jej celem jest zjednoczenie wszystkich ras i ludów w jednej powszechnej Sprawie i jednej wspólnej Wierze.
Bahaici są wyznawcami Bahá’u’lláha i wierzą, że jest On Obiecanym Wszystkich Czasów. Jak wiesz, tradycje prawie wszystkich ludów zawierają obietnicę przyszłości, w której na Ziemi zapanuje pokój i harmonia, a ludzkość będzie żyła w dobrobycie. My wierzymy, że ta godzina właśnie nadeszła, a Bahá’u’lláh jest tą wielką Postacią, której Nauki umożliwią ludzkości zbudowanie nowego świata.
W jednym ze Swych Pism Bahá’u’lláh mówi:
“Zgodnie z postanowieniem Pana tym najpotężniejszym lekarstwem i najmocniejszym narzędziem dla uleczenia całego świata jest zjednoczenie się wszystkich ludów w jednej powszechnej sprawie, jednej wspólnej wierze.”
Bóg
Bóg jest niepoznawalny w Swej Istocie. Oznacza to, że nie powinniśmy tworzyć wyobrażeń Boga w naszych umysłach, wyobrażając Go sobie na przykład jako człowieka. Ogólnie mówiąc to, co zostało stworzone nie potrafi pojąć swego stwórcy, na przykład stół nie może zrozumieć natury stolarza, który go wykonał. Istnienie stolarza jest zupełnie nie do pojęcia dla przedmiotów, które on sam stwarza.
Bóg jest Stworzycielem wszystkich rzeczy. Stworzył On niebiosa i ziemię, jej góry i doliny, jej pustynie i morza, jej rzeki, jej łąki i drzewa. Bóg stworzył zwierzęta i Bóg stworzył istotę ludzką. Powodem naszego stworzenia, jak mówi Bahá’u’lláh, jest miłość. Pisze On:
„O synu człowieczy! Kochałem się w twórczości mojej, przeto stworzyłem cię. Kochaj ty Mnie zatem, abym wymienił imię twoje i duszą twą napełnił duchem życia.”
Przymierze
Mimo, że istnienie Boga leży daleko poza możliwościami naszego zrozumienia, Jego miłość nieustannie dotyka naszego życia i bytu.
Miłość ta przepływa do nas poprzez Jego Wieczne Przymierze.
Przymierze to umowa lub obietnica pomiędzy dwoma lub więcej osobami.
Zgodnie z nim Bóg nigdy nie zostawi nas samych i bez przewodnictwa. Kiedykolwiek ludzkość odwraca się od Niego i zapomina o Jego Naukach, pojawia się Objawiciel Boży i ujawnia nam Jego Wolę i Cel.
Objawienie
Słowo “objawiać” oznacza odkrywanie, odsłanianie czegoś, co nie było wcześniej znane. Objawiciele Boży to te wyjątkowe Istoty, które wyjawiają ludzkości Słowo i Wolę Boga; tak więc kiedy Ich słuchamy, odpowiadamy na Wezwanie Boga.
Aby lepiej zrozumieć pojęcie “Objawienia” w takim sensie jak nauczał Bahá’u’lláh, możemy posłużyć się przykładem ze świata fizycznego. W tym świecie słońce jest źródłem wszelkiego ciepła i światła, bez których życie na planecie nie mogłoby istnieć. Jednak słońce nie schodzi na ziemię, a jeśli my spróbowalibyśmy się do niego zbliżyć, zostalibyśmy całkowicie straceni.
Lecz wyobraźmy sobie, że bierzemy świetnie wypolerowane lustro i zwracamy je do słońca. Możemy w nim zobaczyć odbicie słońca, a im staranniej wypolerowane jest lustro, tym doskonalsze będzie to odbicie. Objawiciele Boży są jak doskonałe Lustra, które odzwierciedlają Światło Boga w całym jego Splendorze. I wszystkie te lustra odbijają to samo światło. Podczas, gdy Bóg jest poza naszym zrozumieniem, te doskonałe Istoty przychodzą do nas co jakiś czas, żyją wśród nas, dają nam przewodnictwo i napełniają nas energią, której potrzebujemy, aby rozwijać się materialnie i duchowo.
Teraz możesz otrzymać Nauki nowego Objawiciela, Bahá’u’lláha, którego tytuł oznacza “Chwała Boża”. Nauki Bahá’u’lláha są więc w doskonałej zgodzie z Naukami innych Objawicieli, lecz zwracają się do ludzkości w dzisiejszych warunkach.
“Oto jest Dzień, w którym spłynęły na ludzi najznakomitsze względy Boga, Dzień, w którym Jego najpotężniejsza łaska napełniła wszystkie stworzone rzeczy. Wszystkie ludy ziemi winny zagodzić dzielące je różnice i zamieszkać w cieniu Drzewa Jego pieczy i troskliwości w idealnej jedności i doskonałym pokoju.”